Zboczeńcy?
Homoseksualizm to jeden z najbardziej kontrowersyjnych tematów. I chyba ma więcej przeciwników, niż zwolenników, nawet jeśli policzyć samych bezpośrednio zaangażowanych. Nikomu nie można narzucić żadnego stanowiska, ale możemy nawzajem zmuszać się do myślenia. Czy przeszkadza nam to, że dziewczynę kocha dziewczynę albo chłopak chłopaka czy raczej fakt, że okazują sobie publicznie czułości? Jeżeli denerwuje nas miłość, bo uważamy, że nie można się zakochać w osobie tej samej płci, warto się zastanowić dlaczego. "Miłość nie wybiera", jak powszechnie wiadomo, czy więc ktoś powinien poświęcać własne szczęście tylko dlatego, że partner, którego sobie wybrał nie przypadnie do gustu opinii publicznej? Co złego jest w darzeniu siebie uczuciem? Miłość umacnia świat, nie przyczynia się do jego rozkładu. A jeśli bulwersują nas te uliczne obmacywania To akurat chyba całkiem normalne. Ale nie dotyczy to chyba wyłącznie homoseksualistów. Tak samo przykre może być oglądanie jak chłopak i dziewczyna w autobusie na siedzeniu naprzeciwko nas prawie uprawiają seks na naszych oczach. Nie musimy tego oglądać! Nikt nie lubi emocjonalnego ekshibicjonizmu. Zapewne drażni to zwłaszcza samotnych. Ale każdy powinien o tym pamiętać. Trochę subtelności nikomu nie szkodzi. Tak jak trochę wyrozumiałości. Bez przesady, nie musimy się krzywić, gdy ludzie trzymają się za ręce albo dają sobie popularnego całusa.
Tolerancja .