Tolerancja

Jestem tolerancyjny

Jestem tolerancyjny

Jestem tolerancyjny Ludzie często mówią o sobie, że tolerują albo nie tolerują osób o innych preferencjach seksualnych, innym kolorze skóry albo przynależących do jakiejś subkultury. Nie trzeba zastanawiać się, co to znaczy, gdy ktoś tego nie toleruje - wiadomo, że w stosunku do takich ludzi osoby nietolerancyjne będą się odnosić z nieufnością (w najlepszym wypadku), antypatią albo nawet otwartą wrogością. Jeżeli nietolerancję zaliczymy w poczet cech, to będzie to raczej wada. Ale czy wobec tego zaletą jest być tolerancyjnym? Przecież to oznacza tylko tyle, co "znosić" kogoś, "przecierpieć" czyjąś obecność lub ją "wytrzymywać'. Czy tolerancja jest więc pozytywną cechą? Może jest przereklamowana? Czy wypada być dumnym z tego, że potrafimy coś tolerować? Poza tym, wszystko ma swoje granice. Nawet najbardziej pobłażliwe osoby czegoś nie cierpią. Bo i są takie sprawy, na które nie należy przymykać oczu, jak choćby przemoc. Bycie bezapelacyjnie tolerancyjnym nie jest więc postawą doskonałą. Czym więc jest? Czy osoby uważające się za tolerancyjne wiedzą, co to znaczy? To nie akceptacja inności, ale pogodzenie się z nią, mimo, że nie opowiadamy się za tym i nie jesteśmy jej zwolennikami.

Tolerancja .

lakiery do drewna gitary basowe